Byłem na koncercie…

29 maja 2010 roku Sławomir Łosowski – lider grupy KOMBI zagrał wraz z zespołem w pobliskim Inowrocławiu. Jest to miejscowość położona około 30km od Mogilna, więc nie mogło tam zabraknąć fanów w Mogilna. Jechaliśmy jednym samochodem w sumie cztery osoby, ale nie zabrakło wśród nas “technika dyżurnego” EL-Stacji Mogilno – Wojtasa i Mariusza Niecikowskiego “Mariana” z portalu `eMogilno.pl`.

Jechaliśmy wcześniej, by być już godzinę przed koncertem, by móc spotkać się z gwiazdą wieczoru, którą niewątpliwie był Sławomir Łosowski. Podczas jazdy słuchaliśmy utworów Kombi i rozmawialiśmy o muzyce, historii grupy… Gdy dotarliśmy na miejsce, udaliśmy się w kierunku stadionu. Krótki telefon do Sławka i szybko się odnaleźliśmy, na scenie grał rockowo zespół “Fabryka” z Warszawy. W sumie dość dziwne zestawienie wg mnie, ale tak juz zorganizowali organizatorzy. Impreza jak co roku,  z okazji `Dnia Chemika` przyciąga mieszkańców Inowrocławia na imprezę masową. Jednak tym razem po raz pierwszy w tym rejonie zagrał Sławomir Łosowski… Nawet nie wiem, kiedy minął ten czas rozmowy z Łosowskim. O czym rozmawialiśmy? O muzyce, o tym jakie teraz ludzie mają zapatrywania, o komercji i o tym, że cały czas muzyka elektroniczna jest muzyką niszową… Gdy czekaliśmy na koncert dotarł do nas Łukasz Kaminiecki, który jest lokalnym el-muzykiem i wybrał się na koncert.

Nadszedł czas koncertu. Znane mi z koncertu Łeby intro pulsowało z głośników, spokojnie wprowadzało mnie w świat starego dobrego KOMBI i tego charakterystycznego, niepowtarzalnego brzmienia Sławomira Łosowskiego. Na scenie pojawił się Pan i zaprosił do wysłuchania koncertu autorskiego Łosowskiego życzył wszystkim – “Słodkiego, miłego życia w zaczarowanym mieście”.

Zaczęło się “Bez ograniczeń energii”, potem Sławek Łosowski powitał wszystkich obecnych.. Na koncercie nie zabrakło utworów instrumentalnych jak i piosenek z repertuaru Sławka Łosowskiego. “Wspomnienia z pleneru”, “Taniec w słońcu”, czy genialnie zagrana “Casablanca – ramadan”. Gdy pojawił się Zbyszek Fil rozbrzmiały m.in piosenki “Nietykalni – skamieniałe zło”,  ”Za ciosem cios”, “Czerwień i czerń”,  ”Kochać Cię za późno”, “Czekam wciąż”, “Niebo, które czeka”… Atmosfera wśród publiczności zaczęła się robić gorętsza przy hicie – “Słodkiego miłego życia”. Ten utwór tez został na bis. Zaskoczony byłem, że koncert zakończył się a nie było zagrane “Zaczarowane Miasto”, ale po drugim wykonaniu “Słodkiego…” zabrzmiał ten cudowny utwór “Zaczarowane miasto – Inowrocław…” co zakończyło koncert.

Osobiście uważam koncert za udany, usłyszałem to wszystko co mogło być.. jedynie co tutaj zabrakło to gorącej atmosfery ze strony publiczności jakiej miałem przyjemność doświadczać rok temu w Łebie. Może fakt, ze w Łebie takie koncerty są co roku, jest tutaj przyczyną…  Mimo wszystko DZIĘKUJEMY za super doznania i super koncert! Na takie koncerty jeździ się z przyjemnością i pozostają w pamięci na zawsze!

Reklamy

One thought on “Byłem na koncercie…

  1. Pingback: Administrator strony www Sławomira Łosowskiego « Marqs

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s