Radioman

Radioman? Mogę tak o sobie powiedzieć? Każdy ma jakieś zajęcie, jakieś hobby, coś co pozwala że znika na parę ładnych chwil, by poświecić się tylko temu… oddać się swojej pasji. Dla mnie taką pasją a jednocześnie spełnieniem marzeń jest radio internetowe. Nigdy nie przypuszczałem, że będę mógł tak jak mój niedościgniony wzorzec – Pan Redaktor Jerzy Kordowicz – usiąść przed mikrofonem i prezentować podczas audycji piękną muzykę niszową – klasyczną muzykę elektroniczną. Ale jak to się wszystko zaczęło?

Należałoby się cofnąć właściwie do czasów wczesnych lat szkoły podstawowej, kiedy to zasłuchiwałem się w pierwsze nagrania el-muzyki jakie wpadły mi wtedy w ręce (a bardziej w ucho). Podobnie jak większość el-fanów z mojego pokolenia, zasłuchiwałem się w pierwszych płytach Jean-Michela Jarre’a czy Vangelisa, Marka Bilińskiego… W czasach licealnych moją uwagę przykuwała audycja Pana Jerzego w Programie 3 Polskiego Radia z muzyką elektroniczną… To wtedy właśnie zapragnąłem kiedyś tak jak On móc przyczynić się do propagowania i promocji tego gatunku muzycznego…

Szansa pojawiła się w maju 2008 roku. Wtedy już od roku istniało radio EL-Stacja założone przez właściciela portalu MIDIMANIA – Pawła Starczewskiego – Dreamhosta. Paweł to również el-muzyk, fotograf, bardzo wrażliwy na piękno człowiek… EL-Stacja z założenia miała być radiem z audycjami na żywo, ale z braku chętnych do prowadzenia takich audycji – radio stało się jedynie autopilotem, który promował polską muzykę elektroniczną. Wtedy jeszcze jakości 96kbps MP3 i wielkością autopilota 1GB… Postanowiłem zostać tą pierwszą osobą która spróbuje poprowadzić audycje w EL-Stacji. Byłem bardzo szczęśliwy kiedy pierwszy raz siadałem do laptopa w wielkich słuchawkach i przede mną stał plastikowy mikrofon za 6 zł… Tak tak, takie były początki mojego grania. Jakość głosu mocno odbiegała od norm radiowych, dopiero po drugiej audycji wymyśliłem sobie „wiatrołap” – p-killera z pończoch „pożyczonych” od żony i starego kuchennego sitka. Z audycji na audycję coraz bardziej mnie radio wciągało. Szukałem nowych muzyków, nowej muzyki, poszukiwałem tego co już było a możnaby to było zaprezentować w EL-Stacji… Jako, że od samego początku radia jak i do tej pory, radio nadaje utwory objęte licencją Creative Commons, nigdy nie mogły być zaprezentowane utwory tych wielkich znanych… Owszem czasami dostawałem zgodę, na prezentacje w ramach promocji poszczególnych utworów czy płyty…

Od czasu kiedy zacząłem zajmować się audycjami w radiu miałem tylko jedną audycję – w soboty. Nazwałem ją po prostu „Markowe granie” i do teraz ta audycja jest najstarszą (jakby matką wszystkich audycji) prezentowaną na antenie EL-Stacji. Później nastąpiła lawina zmian, lawina udoskonaleń EL-Stacji. Zdecydowałem, że możnaby promować nie tylko polską muzykę elektroniczną ale i muzykę elektroniczną w ogóle. Nastąpiła zmiana hasła EL-Stacjowego z „EL-Stacja – wyłącznie polska muzyka elektroniczna” na „EL-Stacja – Poczuj muzykę!” To hasło zostało do dziś… EL-Stacja przechodziła przez różne wersje stron internetowych, kończąc wreszcie na systemie CMS WordPressa.  O EL-Stacji zaczęło się robić głośno za sprawą audycji na żywo, prezentowania artystów, szukania tych arytstów często bezpośrednio… Zaczęli się pojawiać również osoby chętne do pomocy. Jedną z pierwszych takich osób był Sebastian Dusza – SebASoul, który pomógł mi bardzo i do dziś pomaga w sprawach strony internetowej. Po roku mojego grania w EL-Stacji zostałej jej właścicielem… pamiętam ten dzień, dzień pełen szczęścia i zadowolenia z tego, że robię coś dobrze i jest to doceniane… Nastąpiły znowu zmiany – zmiana sprzętu na troszeczkę lepszy – inny dynamiczny polski mikrofon z Unitry, który na pewno pamiętał czasy Polski Ludowej, pożyczony mikser analogowy od Wojtka Stoińskiego – Wojtasa, który został „technicznym” EL-Stacji i do tej chwili zawsze mogę liczyć na Jego pomoc… Powstały również nowe jingle i oficjalny utwór promocyjny radia, które skomponował Maciej Braciszewski. On też został włączony do ekipy radia EL-Stacja… Zmian było tak dużo, że nie uda mi się wymienić wszystkiego…

EL-Stacja w swoim trzyletnim życiu potrafiła już mocno dojrzeć i poważnie się rozwinąć, zarówno sprzętowo (nowe mikrofony, karta muzyczna, nowy serwer EL-Stacji i jakość nadawania, dzięĸi kolejnym dobrym ludziom) jak i rozrasta się w ekipę. Powstał kolejny oddział EL-Stacji w Gdyni, skąd prowadzone są audycje „KogEL-MogEL” systematycznie przez SebASoula, Tommsonna i pomagającemu im dość często LukasK-a. Pomysł zrodził się podczas moich wakacji w Gdyni w 2009 roku… EL-Stacja to również ciąg audycji, nadawanych cyklicznie 4 razy w tygodniu czasem nawet i po dwie i pół godziny. Audycje powstawały, przeradzały się w inne, ewaluowały… EL-Stacja po prostu żyje – a jak każdy żywy twór musi się przeobrażać… A szykują się znów nowe zmiany.

Tak więc czy możecie mi uwierzyć, ze radio EL-Stacja to moje spełnione marzenie? EL-Stacja stała się marką, loga EL-Stacji zaczęły być umieszczane na płytach (m.in Andrzeja Mierzyńskiego, Roberta Kananna).. radio stało się wielką rodziną el-muzycznych fanów, zarówno po stronie muzyków jak i słuchaczy. Wszyscy razem, rozwijamy nasze dzieło, by służyło coraz lepiej innych nowym słuchaczom i nowym pokoleniom…

Ja tylko tak się zastanawiam, co będzie jak będę mieć 96 lat i prowadząc audycję nie będę już trafiać myszką w odpowiednie miejsce na monitorze a okulary wielkości lornetek będą mi się zsuwały z nosa… no i ten bełkot, który mało kto zrozumie…

Dziękuję, że jesteście, bo dzięki Wam wiem, że marzenia się spełniają!

http://el-stacja.pl

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s